Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start SportyGorskie.pl News SportyGorskie.pl TopStory RED BULL RAMPAGE POWRACA

RED BULL RAMPAGE POWRACA

przez Administrator Ostatnio zmodyfikowane 2010-05-27 21:44
Akcje Dokumentu

Wśród piargów, kanionów zobaczyć można grupy młodych ludzi pracujących najwyraźniej nad ścieżkami wijącymi się na stromych zboczach. Patrząc na to z daleko trudno doszukać się celowości ich pracy. Ścieżki kończą się nagle nad potężnymi uskokami lub prowadzą wprost do stromego kanionu. Kolejna grupa zaczyna pracę nad wyznaczeniem drogi w zupełnie innym miejscu. Gdy podniesiemy wzrok i popatrzymy wyżej zobaczymy trzy duże bramy.

 


Najsłynniejsza rowerowa impreza freeride big mountain wraca i w zapowiedziach wygląda lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Rozegrany po raz pierwszy w 20010 roku Rampage na terenie Virgin w Utah wykorzystał charakterystyczne czerwone urwiska. Od tego momentu zawody stały się najbardziej inspirującym zjawiskiem w całym kolarstwie górskim. Zawodnicy wspinają się na szczyt lub korzystają z helikoptera, by następnie obrać na olbrzymim urwisku swoją własna linie przejazdu. Nigdy wcześniej kolarstwo górskie nie zbliżyło się tak bardzo do idei narciarskiego freeride’u.
red bull rampage 2010

Najważniejszy element zawodów to styl pokonania obranej linii przejazdu, ale oczywiście liczy się również prędkość przejazdu i trudność obranej linii. Po spektakularnym sukcesie imprezy, była cyklicznie powtarzana aż do 2004 roku , którym Rampage został odwołany ze względu na domniemane uchybienia w zabezpieczeniu zawodów. Później wielokrotnie powtarzano pogłoski o tym, że impreza ma powrócić w jeszcze lepszej formie niż w poprzednich edycjach. Stało się to dopiero faktem w 2008 roku .
red bull rampage 2010
 
Na scenie pojawiło się wiele nowych nazwisk. Zawodnicy z doświadczeniem coraz mocniej rozwiniętego dirty i slopestylu stali się godnymi rywalami weteranów big mountain, znającymi doskonale niuanse jazdy w takim terenie.

red bull rampage 2010

Zaskoczeniem dla wszystkich był a świetna postawa Brandona Semenuka, który wraz ze swoim trekiem session 88 był jakby naturalnym elementem urwiska. Zawody w 2008 ze spektakularna trasą i mega widowiskowym przeskokiem nad kanionem stały się podstawą do trwałego powrotu imprezy do kalendarza. Tak się stało w tym roku miedzy 1 a 3 października Rampage powróci na czerwone urwiska Utah.

 

 

 

 Tym czasem wróćmy do 2008 roku i rewolucyjnych zawodów, które redefiniowaly współczesny freeride.

Niepowtarzalny obrazek na trzech zboczach, w górzystym krajobrazie nie daleko Parku Narodowego Zion w stanie Utah. Wśród piargów, kanionów zobaczyć można grupy młodych ludzi pracujących najwyraźniej nad ścieżkami wijącymi się na stromych zboczach.
red bull ramapage 2010

Patrząc na to z daleko trudno doszukać się celowości ich pracy. Ścieżki kończą się nagle nad potężnymi uskokami lub prowadzą wprost do stromego kanionu. Kolejna grupa zaczyna pracę nad wyznaczeniem drogi w zupełnie innym miejscu. Gdy podniesiemy wzrok i popatrzymy wyżej zobaczymy trzy duże bramy.
 red bull rampage 2010
U podnóża góry widać ekipę filmową, która przedziera się przez zarośla. Nieopodal w dolinie widać rozbity obóz. W parku maszyn widać rowery górskie. Słychać głośną muzykę, wszędzie widać zaawansowaną prace. Surowy, górski krajobraz pełen tętni przygotowaniami. Słychać zbliżający się helikopter, który obniża lot zatrzymując się przy krawędzi kanionu. Operator wychylony przez otwarte drzwi helikoptera śledzi kamerą obiekt szybko poruszający się po zboczu góry. Stok o nachyleniu 60 stopni, przez większość byłby nazwany urwiskiem. Korzystając z potężnej siły grawitacji w dół tego zbocza jeżdżą rowerzysta. Ślizga się po piargu w jego dolnej części i mimo narastającej prędkości precyzyjnie wybiera drogę pomiędzy skałami. Jedzie wyznaczoną ścieżką wprost do krawędzi kanionu na która zawisł helikopter.
 red bull rampage 2010
Red Bull Rampage. Kolarstwo górskie w najwyższej formie ewolucji, styl Big Mountain w najlepszym wydaniu.  Big Mountain to określenie zapożyczone od formuły freeridowych zawodów narciarskich i sowboardowych , w których zawodnicy maja do pokonania silnie eksponowane stoki o dużym natężeniu trudności technicznych. Sędziowie oceniają styl i prędkość z jaka zawodnik pokonuje trasę, której przebieg nie jest ściśle wyznaczony. Sam wybór linii przejazdu – trudniejszej lub łatwiejszej jest podstawą do oceny przyznawanej przez sędziów.
 red bull ramapge 2010
 
 Wymyślony w 2001 roku, Red Bull Rampage, stworzył wyjątkowe miejsce dla gwałtownie rozwijającego się gałęzi kolarstwa górskiego, jakim jest freeride. To było objawienie dla rosnącej w liczbę grupy rowerzystów, którzy tworzyli własne ścieżki, wymyślali linie przejazdu wykorzystując naturalne przeszkody i łącząc je ze sztucznymi elementami jak kładki i rampy, pokonując w dół zbocza i klify. Rampage stał się przełomem dla sportu, ta impreza ponownie zdefiniowała scenę kolarską i popchnęła ją do absolutnych granic, przynosząc intensywny wzrost adrenaliny nawet tym którzy twierdzili, że widzieli i przeżyli już wszystko.
 red bull ramapage 2010
 
 
Red Bull Rampage pierwotnie odbywał się w Południowym Utah w Stanach Zjednoczonych, aż do 2004 roku, kiedy to organizatorzy zaczęli poszukiwać nowych miejsc na jego organizacje.  Wraz kolejnymi poszukiwaniami i okrążaniem całego globu, do organizatorów docierała wyjątkowość i niepowtarzalne terenów otaczających Wirginie, a wybór Utah stał się oczywisty. W tym samym czasie, freeride rozwijał się w gwałtownym tempie, od zjazdów na złamanie karku po żlebach w ekstremalnych wydaniach  downhillu do bez precedensowych trików w slopestyle i dirt jumping, ale najwięksi górscy entuzjaści ciągle liczyli na powrót ich najwyżej cenionej imprezy.
red bull rampage 2010
 
Red Bull Rampage jest absolutnie wyjątkową imprezą, mająca miejsce na wyjątkowym terenie oraz wyjątkową formułę, która zapewnia kreatywność, ekspresje zawodników oraz nieunikniony postęp zarówno sprzętu jak i umiejętności. Zamiast toczyć się po wypielęgnowanym torze do slopestyle’u w jakimś modnym ośrodku narciarskim, zawodnicy Red Bull Rampage witani są arsenałem łopat i kilofów, i wysłani na gorące, piaszczyste grzbiety surowych gór aby stworzyć własne tory – i są tym zachwyceni.
red bull rampage 2010
 
„Co czyni ta imprezę wyjątkową”, mówi Thomas Vanderham, obecnie już będący piąty raz zawodnikiem Red Bull Rampage. ”To że masz tyle możliwości. W tym roku widzieliśmy niektóre rzeczy budowane dla nas, ale ta impreza naprawdę pokazuje kreatywność i oryginalny , własny styl każdego z zawodników, i to jest cool.”
red bull rampage 2010
 
W rzeczy samej, po raz pierwszy w historii Red Bull Rampage, załoga budowniczych przeszła przez teren zawodów na parę tygodni wcześniej, aby zainstalować kilka wielkich elamentów toru, zbyt skomplikowanych dla zawodników, żeby zbudować je w tradycyjne 2 dni przeznaczone na konstrukcje toru i przygotowania. Masywne spady z klifów zostawiono zawodnikom do odkrycia, ale precyzyjnie ustawione rampy i ręczne uformowany tor do dirtu od początku stawia te imprezę przed innymi w tej dziedzinie sportu.
red bull rampage 2010
 
Pierwsze kroki po tym miejscu sugerują raczej, iż chodzi się po terenie do skoków motocrossu a nie do kolarstwa górskiego, nakręcając każdego, kto tylko miał odwagę wejść na mrożące krew w żyłach, 20 metrowe wzniesienie nad 12 metrowym skalistym kanionem w dole. Jeżeli zawodnik nie wyrobi się w odległości, konsekwencje będą przeraźliwe.
red bull rampage 2010
 
Jakokolwiek należy wątpić w tego typy popis wykonany przez przeciętną osobę, to dla zawodników jest to tylko jedna z opcji do wybrania, skalkulowane ryzyko. Musza oni narysować własną trasę od dowolnego miejsca startu do linii mety 300 metrów w pionie poniżej. Ścieżka jaką wybiorą odpowiadać będzie ich osobowości, stylowi i odwadze. „To jest zdecydowanie ewolucja, żeby nie nadużyć tego słowa”, mówi Scott Hart, wydawca magazynu Decline i sędzia Red Bull Rampage: The Evolution. “Teraz chłopaki zobaczyli na czym polega Red Bull Rampage, nawet goście od dirt jumpu zrozumieli możliwości. Znacznie więcej ścieżek zostało wyznaczonych w tym miejscu niż wyznaczaliśmy jakimkolwiek innym w poprzednich latach.”
 red bull rampage 2010
 Różnorodność 28 zaproszonych zawodników, których rozpiętość wiekowa to od 17 do 32 lat, różne pochodzenie i reprezentacja środowisk, we wszystkich dyscyplinach kolarstwa górskiego. Niektórzy poszli w stronę szybkości, inni trudności technicznych a jeszcze inni po prostu przekraczają wszelkie granice. “Downhillowcy kochają to, goście od dirt jumpu – każdy typ zawodnika kocha to,” mówi Wade Simmons, mistrz Red Bull Rampage 2001 I juror w 2008. „To taki rodziaj imprezy na której każdy może współzawodniczyć i nikt tak naprawdę nie ma przewagi.”
 red bull ramapage 2010
Niezależnie od tego, są wcześni faworyci. Obecny mistrz świata w dowhillu Gee Atherton zabrnął tu z Wielkiej Brytanii i podczas treningów główny nacisk kładł na prędkość. Zakwalifikował się na trzecim miejscu. Od kiedy zawodnik ten nie wykazywał żadnego wahania przed wielkimi spadkami (drops) postrzega się go jako solidnego pretendenta do wygranej. Kanadyjczyk Brandon Semenuk, który już ma na swoim koncie kilka podiów w slope stylu ( w tym Crankworx Colorado w sierpniu 2008), również wypadł imponująco na swoim debiucie na Red Bull Rampage. 17-latek zrobił więcej niż zakładał w pojedynku z weteranami, zdobywając 2 miejsce w kwalifikacjach.Cameron McCaul spędził większą część treningu kopiąc, formułując i czesząc przerażający podwójny drop, który za pierwszym razem zmusił go do gwałtownego zeskoczenia z roweru. MaCaul przeżył, ale jego rower został wysłany przedwcześnie na cmentarz. Jednak to nie jest typ, który uchyla się przed wyzwaniem, wrócił na kwalifikacje na nowiutkim rumaku i podszedł do pierwszego dropu, na którym robił no handera i następnego na niższym kanionie, lądując ostatecznie na pierwszej pozycji w kwalifikacjach.
 
 red bull rampage 2010
Kwalifikacje musiano przełożyć na niedzielę po tym jak rzadko spotykana ulewa nawiedziła Wirginie w piątek w nocy i całą sobotę. Zawody podzielona na 2 części: kwalifikacje miały miejsce na wzgórzach wyznaczanych przez drugą i trzecią bramę, zaś finały odbywały się na zboczach między pierwszym i drugim wzniesieniem. Był pomysł przeprowadzenia całych zawodów w niedzielę, ale zawodnicy woleli zdecydowanie wyjeździć każdy centymetr imprezy, dlatego ostatecznie finały zaplanowano na poniedziałek.
 red bull ramapage 2010
Poniedziałek zaświtał wraz z pięknym błękitnym niebem, i zawodnicy, managerowie teamów i przyjaciele udali się, zajmując najlepsze miejsca widokowe w różnych częściach zawodów.15 zawodników rozproszonych we wszystkich rogach kanionu, mierząc się z wybranymi przez siebie trasami. Szybko okazało się kto był największym entuzjastą hardcorowego big mountain; Darren Berrecloth był tak samo podekscytowany szukając i budując swój wyjątkowy szlak, jak jeżdząc po nim. Z kolei Atherton i Cedric Gracia włożyli więcej wysiłku   w pedały aby wykręcić rundę bez tak wnikliwego badania i zwiedzania terenu.
 
Atherton w szczególności wyprzedzał resztę, przedzierając się w dół w spokojnych, nieśpiesznych sekcjach, metodyczne zaliczając każde wyzwanie aż rozległ się entuzjazm wśród reszty zawodników. Z jednej strony, pokonał wielki uskok między sąsiadującymi półkami skalnymi…. Był to styl pełen zaangażowania i po kilku podejściach, zaliczył. Wszyscy gramolili się jeszcze, aby dostać się na swoje szlaki, podczas gdy Gee już robił okrążenia. Dlatego okazało się wielkim rozczarowaniem, gdy tylko minutę przed tym jako pierwszy finalista pokonałby bramkę,  Atherton spadł z dropu, zaliczając zwichnięcie barku.To wszystko jest częścią wielkiej górskiej gry; potencjał do urazów jest bardzo duży, ale gorączka związana z przejazdem przez te dziewicze tereny, daleko przewyższa ryzyko.
 
 red bull rampage 2010
 Dziko to wygląda, ale ci goście nie jeżdżą bez głowy, mają umiejętności i wiedzą na co ich stać i co jest możliwe. „Najbardziej denerwuje się na wieczór i poranek przed imprezą” zaznacza Vanderham. „Kiedy już cię liczą to znaczy, że trzeba jechać i wtedy już nie ma nerwów wcale.”
 Przybici ale nie zrażeni wypadkiem Athertona, Semenuk, Berrecloth, Cameron Zink i Paul Basagoitia, wszyscy podjęli wyzwanie w swoich podjazdach.Nawet bestialski 20 metrowiec rozpadł się, jak Vanderham, McCaul, Mike Hopkins oraz Kurt Sorge przelatywali przez niego. Po skończeniu wszystkich zjazdów 1 rundy, Sorge, 19-latek z Kolumbii Brytyjskiej osiągnął wynik tylko 2 punkty za Vanderhamem.Gracia uplasował się na trzecim miejscu i mimo iż pokazał czysty przejazd, był cztery punkty z tyłu. Liczne potknięcia i wypadki utrzymały punktację reszty zawodników daleko w tyle i związku z tym, iż w kolejnym podejściu miała miejsce ostatnia próba na zdobycie Red Bull Rampage, gra toczyła o wszystko albo nic.Semenuk rozbił się na podejściu do 360 po sekwencji no handerów i no footerów, ale nie był zainteresowany żeby rozegrać to bezpiecznie w następnym razem.
 
 redbull rampage 2010
 
Zink wystartował bardzo ambitnie jednak po wykonaniu 360 ze swojego zeskoku na kanionem zakończył zjadj kraksa na jego dnie. Mike Kinrade zrobił olbrzymie wrażenie na wszystkich pokonując kanion spektakularnym przeskokiem. Było jasne dla wszystkich, że Vanderham jest skoncentrowany na osiągnięciu zwycięstwa. Podczas mrożącego krew przeskoku nad kanionem zrobił no handera, jednak schrzanił lądowanie i na kolejnym uskoku nie dał rady utrzymać się na rowerze. Podobny przypadek był udziałem Sorge’a który po wykonaniu supermana nad kanionem nie mógł trafić stopa na pedały i zaraz po wylądowaniu zakończył swój przejazd.

red bull rampage 2010
 
Po tych przejazdach oczy wszystkich skierowały się na McCaul, który podczas swojego pierwszego przejazdy przeoczył skocznię i postanowił na drugim przejeździe pojechać na 110% swoich możliwości. Przemknął płynnie przez górny odcinek, pokonał duży uskok i tym razem bez problemu utrzymał linie prowadzącą go do skoczni nad kanionem. Podczas skoku wykonał no handera. Mniej więcej w połowie przejazdu jechał płynnie, szybko ale kontrolując prędkość. Niestety przeoczył kolejny uskok – ten sam na którym zakończył swój przejazd Vanderham. Szybko jednak się pozbierał i samodzielnie zjechał do mety gdzie właśnie ogłaszano wyniki  Zwycięzcą okazał się Semenuk, Sorge był drugi ana treccim miejscu uplasował się Vanderham
 
 red bull rampage 2010
Vanderham uzyskał ekstra 5 000 dolarów od komisji Sportu Utah za Best Trick - no-hander ponad kanionem. Semenuk zabrał do domu połowę z puli 20 tys. dolarów, razem z prestiżową wygraną w najbardziej oczekiwanej i celebrowanej imprezie freeride mountains biking w kalendarzu. Red Bull Rampage: The Evolution wykroczyła ponad swoje dziedzictwo, łącząc techniczne pozycje big mountains z nowoczesnymi trickami, aby ponownie pchnąć sport ku przyszłości.
 
“To uczucie jest czyste dla każdej formy kolarstwa” mowi Hart. „Jak dostajesz rower i pierwsza rzecz jaką robisz jako dziecko, to budujesz górkę – ‘Na czym mogę z niej zjechać? Na Red Bull Rampage mamy do czynienia z tym samym sentymentem, tylko wzmocnionym. Najlepsi zawodnicy świata na najlepszym sprzęcie, spotykają się na najbardziej podatnej na kształtowanie górze. Tutaj to wszystko się schodzi, dlatego ta impreza jest taka wyjątkowa’”
 
 
 
 

Akcje Dokumentu
Informacje o komentarzu

Możesz dodać komentarz wypełniając poniższy formularz. Tylko zwykły tekst.

Info
Nie jesteś zalogowany. Możesz opcjonalnie wpisać swój login i hasło poniżej. Jeśli tego nie zrobisz Twój komentarz zostanie dodany jako 'Anonimowy Użytkownik'.
(Wymagane(y))
(Wymagane(y))