Test Kross Unplugged LTD 2008
Kiedy kurier dostarczył wielkie pudło do redakcji z niecierpliwością rzuciłem się z nożem i obcęgami do rozpakowania tego niecodziennego cukierka. W środku paczki czekało na mnie niespełna 12 kg świetnej zabawy. A z racji na trzyliterowy dodatek do nazwy – LTD, miałem świadomość unikalności roweru, z którym przyszło mi spędzić kolejne dwa tygodnie, strasznie krótkie tygodnie. Unplugged, nowy singelspeed rodzimej firmy Kross okazał się świetnym kompanem w trakcie tak szybkich przejazdów miejskich jak i dłuższych wycieczek.
Komponenty:
Rama: 29" rama stalowa Reynolds 631
Kolor: zielono - kremowy
Rozmiary: 19”
Widelec: Alu 29”
Biegi: 1
Przerzutka przód: brak
Przerzutka tył: brak
Hamulec przód: Avid Juicy 3 185 mm
Hamulec tył: Avid Juicy 3 160 mm
Manetki: brak
Korba: Truvativ Stylo 1.1
Suport: Truvativ Stylo 1.1
Łańcuch: KMC
Kaseta: zębatka 16T
Piasty: Formula
Opony: Schwalbe Little Albert
Obręcze: Alexrims TD 17 Disc
Kierownica: Truvativ Team
Wspornik kierownicy: Truvativ Team
Wspornik siodła: Truvativ Team
Stery: VP
Siodło: Fizik Nisene
Pedały: Crank Brothers C
Masa roweru: 11,7 kg
Uwagi: możliwość zamocowania przerzutek
Cena: 2999 pln
Nie ukrywam, długo czekałem na ten rower. Od zeszłorocznej prezentacji upłynęło już trochę czasu.
Kiedy kurier dostarczył wielkie pudło do redakcji z niecierpliwością rzuciłem się z nożem i obcęgami do rozpakowania tego niecodziennego cukierka.
W środku paczki czekało na mnie niespełna 12 kg świetnej zabawy. A z racji na trzyliterowy dodatek do nazwy – LTD, miałem świadomość unikalności roweru, z którym przyszło mi spędzić kolejne dwa tygodnie, strasznie krótkie tygodnie.Unplugged, nowy singelspeed rodzimej firmy Kross okazał się świetnym kompanem w trakcie tak szybkich przejazdów miejskich jak i dłuższych wycieczek. Lekki, zwinny, mimo, że to „tłentynajner”, z mocą hamowania godną F1. Jego ciekawe, niecodzienne malowanie i mocna sylwetka powodowały duże zainteresowanie bikerów na trasie.


Rama
Unpluggeda jest wykonana z rur stalowych Cro-Mo 631 Reynoldsa. Ta
kultowa dla rowerzystów angielska firma, działająca od końca XIX wieku
wytwarza najlepsze rury do produkcji ram rowerowych. Paten Reynoldsa,
ciągnięcia, formowania i cieniowania stali pozwala na stworzenie
wytrzymałych i cienkich rur o bardzo niskiej masie. O tym, że rama jest
bardzo cienka można się przekonać jadąc szutrową ścieżką, kiedy
kamyczki odbijając się od niej dzwonią w bardzo specyficzny sposób,
trochę jak tykający zegar w sypialni hrabiny.

Dlaczego
singlespeed? To chyba esencja tego co w rowerze najlepsze. Rower jest
pozbawiony newralgicznych, acz ulegającym częstym awariom składowym
napędu – obu przerzutek, ograniczono ilość zębatek do 1 z przodu i 1 z
tyłu (w przypadku „Krossa Unplugged” 16 T). Łańcuch również uległ
skróceniu. Z kierownicy znikły manetki. Natomiast producent dołożył do
Grimów krótkie rogi, bardzo przydatne podczas podjazdów.

Choć
rower został solidnie odchudzony, jego masa nie jest bardzo niska. Duży
wpływ na to mają zastosowane w Unplugged koła, dość ciężkie, jednak
bardzo stabilne. Opony Schwalbe Little Albert dają bardzo dobrą
przyczepność. Ponadto ich wielkość znacznie wspomaga naturalną
amortyzację roweru.
Aluminiowy sztywny widelec budzi respekt. Długie lagi, dostosowane do
29” kół i matowo czarny kolor dają poczucie dużej solidności i
wytrzymałości. Malkontenci twierdzili, że widelec też powinien być
również wykonany ze stali Cro-Mo, jednak praktyka nie potwierdziła tych
obaw. Widelec świetnie pracował z kołem i nawet jazda po wyboistej
ścieżce czy krzywym bruku nie „bolała”. Rower świetnie wychwytywał
nierówności, nie powodując właściwego dla aluminiowych, sztywnych ram
wrażenia skoku do włączonej betoniarki.
Słowa
uznania należą się hamulcom Avida. Choć przednia tarcza mogłaby pewnie
być mniejsza, Unplugged nawet przy ostrym hamowaniu zachowywał się
idealnie. Stawał w tym miejscu, w którym chciałem, nawet wtedy, gdy
moje wnętrzności znajdowały się jeszcze 3 metry za mną.


Osadzając tylne koło w ramie Kross odszedł od klasycznego, poziomego
zaczepu montując w ramie Unplugged pionowe haki. Pozwala to na montaż
koła w sposób właściwy góralom, naciąg łańcucha reguluje się przy
pomocy dwóch śrub umieszczonych w mufie suportu. Prawy hak, z kutego
aluminium, pozwala na założenie przerzutki. Tylko czy ktoś będzie
chciał to zrobić?
Wrażenia z jazdy? Mimo swych gabarytów Unplugged to niezwykle zwinny rower. Świetnie prowadzi się tak na asfalcie jak i na leśnych ścieżkach (duża tu zasługa opon Little Albert), jest bardzo zwrotny. Początkowo trzeba się przyzwyczajać do jego dość wolnego „rozkręcania się” i wchodzenia w odpowiedni rytm, jednak jazda tym rowerem to prawdziwa frajda. I nie mam tu na myśli „genetycznej pamięci” św. pamięci Wigry II czy innych oldskulowych rowerów.
Unplugged to świetnie wyważony singelspeed, gdzie moc przełożenia pracy mięśni odpowiada pracy kół w rowerze. I to mit, że wzniesienia pokonuje się jedynie na rowerach ze zmiennymi przełożeniami. Singelspeed też się do tego nadaje, wymaga jednak większej pracy mięśni. Każdy ruch nogą na podjeździe powoduje zaciskanie się mięśni, czysta poezja. Zmęczenie podjazdów rower w 100 procentach wynagradza podczas zjazdu, stabilny, szybki, ze świetnym układem hamowania. Dobrze rozpędzny podczas zjazdu rower idealnie wjeżdża na kolejny podjazd. Znowu chwila katowania wydawałoby się nieczynnych już mięśni i kolejny zjazd. Wrzuty adrenaliny podczas zjazdów rekompensują zmęczenie. Ta zabawa potrafi wciągać…
Jednak biorąc pod uwagę jak górzystym krajem jest Polska (tereny powyżej 500 m n.p.m to aż ;) 3,1%) jazda na Unplugged nie odciśnie się na naszych mięśniach w ekstremalny sposób.
Rower był użytkowany głównie w okolicach Krakowa, choć nie mogłem sobie odmówić kilku wycieczek po ulubionych miejskich trasach. Równie dobrze spisywał się w mieście oraz podczas wycieczek (Dolina Rudawy, Niepołomice, Jura). Asfalt (tfu!), bruk, szuter, błocko – każda z nawierzchni okazywała się do przejechania. Duże koła, materiał ramy i amortyzatora powodowały znakomitą jak na „sztywniaka” amortyzację. Rower godny polecenia!
Zoom
Skomentuj
Dodaj



