TEST: Duncon Tosa Inu
System zawieszenia Cypox Project
Skok Zawieszenia 168 mm
Materiał Alu 7005 T6
Rozmiary 15,5”, 17,5”
Waga 15,5" - 3600 bez dampera
Stery 1 1/8” A-head, możliwość włożenia sterów z długimi miskami (1")
Sztyca Podsiodłowa 31,4 mm
Przednia przerzutka 34,9 mm
Maksymalna szerokość opony 24”: 2,7 ” / 26”: 2,7 ”
Rekomendowany skok widelca 130-160
Amortyzator tylny Fox DHX AIR 4.0
Duncon nie zajmuje się tworzeniem kompletnych rowerów, lecz ich koncepcji, których oczywiście najważniejszym elementem jest rama. Dlatego w opisie technicznym nie prezentujemy szczegółowej listy komponentów i osprzętu, na którym złożono testową wersje Tosy. Test miał na celu prezentacje potencjału ramy, a uzbrojoną ją w komponenty katalogowo przypisane do kategorii enduro-freeride.
Wszystkie projekty Ducnona, dzięki którym firma odniosła sukces, były związane z ciężkimi ramami przeznaczonymi do zjazdu i skoków. Z tym większym zainteresowaniem czekaliśmy na Tose, która jest propozycją dla rowerzystów liczących masę roweru, ceniącą radość z podjazdów i wielokilometrowe wycieczki w terenie. Uprzedzając trochę clou testu już teraz powiem, że ta nowa grupa odbiorców Duncona będzie bardzo zadowolona.

Do testu trafiła rama w rozmiarze 17,5 cala. Ze względu na znacznie podniesioną głowkę ramy i przystosowanie geometrii do znacznego skoku widelca, ta wielkosc ramy jest dobra nawet dla wysokich osób.Kąt główki ramy jest otwarty 68 stopni, 72 stopnie rury podsiodłowej zbliżają te konstrukcje do klasycznych rowerów XC. Dzięki temu środek ciężkości przesunięty jest do przodu. Rower jest bardzo zwinny i szybki, na trudnych zjazdach wymaga dobrej koordynacji i doświadczenia. Na większych stromiznach zmusza do mocnego wychylenia do tyłu.
Tosa Inu prowadzi się bardzo przyjemnie dostarczając dużo radości, zwłaszcza tam, gdzie pojawiają się trudności techniczne. Na podjazdach prowadzi się dobrze, w nieznacznym stopniu wymaga większej niż normalnie przesunięcia ciężaru do przodu. Jednak, jak w przypadku rowerów z pełnym zawieszeniem o znacznym skoku, nie można zapominać o dociążaniu przedniego koła
Podniesienie główki ramy poprzez zastosowanie widelca ze skokiem 160 mm zdecydowanie poprawia prowadzenie w trudnym terenie i czyni z Tosy rower, na którym można się porywać na poważne freeridowe projekty.
Olbrzymią zaleta tej ramy jest jej duży potencjał i spore możliwości dostosowania od lekkiego enduro po freeride.
Główna rura, jak i składowe rurki wahacza posiadają prostokątny przekrój. Dolna rura rozszerza się w miejscu kontaktu z główką i górną rurą, z dodatkowo wspawanymi wzmocnieniami tworzą sztywne połączenie odporne na uszkodzenia. Wahacz obraca się na uszczelnianych łożyskach maszynowych.
Rama jest malowana w różnych wariantach kolorystycznych i dodawany jest do niej standartowo amortyzator Fox DHX AIR 4.0.

Młodszy brat dominującego obecnie DHX 5 posiada regulowaną platformę Pro Pedal i tłumienie powrotu. Daje jednak optymalne możliwości regulacji w zakresie amatorskiej jazdy FR.
Koncepcja ramy jest zbieżna z innymi projektami Duncona opartymi o system VPP. Zawieszenie oznaczone kryptonimem Cypox Project, które jest clou tegorocznych propozycji Duncona, zostało już prezentowane przy okazji testu Cane Corso. Tosa korzysta ze wszystkich dobrodziejstw zawieszenia z wirtualnym punktem obrotu, czego efektem jest pełna aktywność zawieszenia na podjazdach, brak wpływu pedałowania na pracę zawieszenia, jak również ciągła praca zawieszenia podczas hamowania.
Tosa ma bardzo dobre przyspieszenie. Żywotność, którą uzyskano poprzez obniżoną masę ramy (3.90 kg z damperem), doskonały tylny amortyzator i wspomniany system zawieszenia, można podkreślić przez zastosowanie odpowiedniego zestawu kół. Odpowiedniego, tzn. lekkiego. Zdecydowanie pomoże to uwypuklić zalety zwinności Tosy.
Tosa przez swa geometrie bliższa jest idei roweru enduro niż freeride.
Unikając jednak formalizmu i szufladkowania najkrócej można powiedzieć ze jest to rama nadające się do zbudowania wybitnego roweru na szukanie przygód w poważnym terenie.


