Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start SportyGorskie.pl News Rower Sprzęt Kona Coilair test

Kona Coilair test

przez Administrator Ostatnio zmodyfikowane 2009-06-30 19:41
Akcje Dokumentu

Przedstawiamy test roweru, na który bardzo czekaliśmy. <b>Kona Coilair</b>. Następca Coilera - archetypu roweru all mountain, w zmodyfikowanej wersji z rewelacyjnym systemem Magic.

 

 
 
 
 
 
Rama: Kona Clump 7005 Aluminum Magic 6+1 System w/DOPE;
TYLNY AMORTYZATOR: Fox Float RP2 w/XV Sleeve
Koła:
PRZEDNIA PIASTA: Formula DH;
TYLNA PIASTA: Shimano M525 Disc;
OPONY: Maxxis High Roller 26x2.35;OBRĘCZE: Sun EQ 2.7SL
Widelec: Marzocchi 55-TST2 160mm w/20mm Dropouts;
ŁOŻYSKA WIDELCA: FSA Gravity SXE
Komponenty:
KORBA: FSA Moto-X;
MECHANIZM KORBOWY: Guard/36/24 (44/32/22 for Europe only);
PEDAŁY : Shimano M505 Clipless;
ŁANCUCH: Shimano Deore;KASETA: Shimano Deore (11-34, 9spd);
PRZEDNIA PRZERZUTKA: Shimano Deore;
TYLNA PRZERZUTKA: Shimano SLX;MANETKI: Shimano Deore;
KIEROWNICA: Kona BC/OB Riser;
WSPORNIK KIEROWNICY: Kona XC/BC;
GRIPY: Kona LOG;
HAMULCE: Shimano M575 Hydraulic Disc;
KLAMKI HAMULCOWE: Shimano M575 Hydraulic;
SIODŁO: WTB Pure V Sport;
WSPORNIK SIODŁA: Kona XC/BC
Rozmiary: 15", 17", 18", 19", 20"
Kolory: Purple/Pearl White
Cena 8799
Dystrybucja:Kona Europe
 
 
Coilair to następca modelu Coiler – modelu wyjątkowo cennego dla rozwoju kolarstwa górskiego, który opisywaliśmy przy jego kolejnych odsłonach i zamieściliśmy test wersji z 2005 roku. Rower ten towarzyszył nam również jako wierny i niezwykle uniwersalny kompan w wyścigu etapowym transcarpatia w 2004 roku.
Od początku swojego powstania Coiler był kluczowym modelem zarówno dla Kony jak i zaczynającego powstawać segmentu rowerów All Mountain.
Punktem wyjścia był freeridowy model Stinky z 2003 roku.
 
 Na bazie tej ramy zbudowano rower z potencjałem do pokonywania podjazdów o mniejszym skoku i ostrzejszej geometrii. Rok później czyli w 2005 roku Coiler nabrał „masy” wzmocniono ramę i dodano 2 centymetry skoku. By zwiększyć offroadowe właściwości Coilera podniesiono również oś suportu nad ziemię. W zeszłym sezonie Kona zaprezentowała zapowiadane i oczekiwane rozwiązanie, które miało być kamieniem milowym dla systemu zawieszenia ze skokiem powyżej 12 cm. Mowa oczywiście o systemie Magic Link. Opisywaliśmy go kilkakrotnie jak również prezentowaliśmy testy prototypu tego rozwiązania.
 Teraz przyszedł czas na nasz autorski test modelu Coilair 2009.
 
Rama
Rama ze względu na obecność systemu Magic różni się od poprzednich wersji modelu. Górna rura w 2/3 długości jest łagodnie wygięta zapewniając większy przekrok przy zachowaniu większej odległości między siodełkiem i kierownicą. Rama konstrukcyjnie nie jest bardziej wzmocniona względem modelu 2007. Podniesiono środek suportu o 3 mm do wysokości 358mm. Kąt główki ramy to 68 stopni , rury podsiodłowej 72 stopnie. Te łagodne kąty pozwalają na przyjęcie wyprostowanej pozycji z równoczesną możliwością efektywnego podjeżdżania. Europejska wersja Coilara jest wyposażona w trzy koła zębate w korbowodzie, wersja amerykańska jedynie w dwie. Widać, że na terenie Ameryki Północnej przeważa wykorzystanie Coilaira w bike parkach i trudnych technicznie odcinkach, podczas gdy w Europie rower ma być wykorzystywany przede wszystkim do ambitnych górskich wypraw. Dolna rura ramy jest zmieniona w sposób zasadniczy, zwłaszcza jej kształt w okolicach suportu.
 Rura zmienia w tym miejscu swój kształt na prostokątny. W miejscu tego spłaszczenia średnicy dolnej rury ramy, połączono ją z rurą podsiodłową poprzez dwa wspawane elementy, dodatkowo usztywniające newralgiczny dla całej konstrukcji element suportu.
Dzięki temu dodatkowemu usztywnieniu można było zastosować bardziej ażurową konstrukcję w miejscu bezpośredniego połączenia dolnej rury ramy z osią suportu. Nazwa dolna rura ma charakter bardziej umowny.
Ten element ramy zarówno przez swój przekrój, skomplikowaną budowę odbiega od tego co zwykliśmy oglądać w rowerach. Podobnie niecodziennie prezentuje się rura podsiodłową. Znajduje się na niej gniazdo amortyzatora Magic Link. Powyżej gniazda, w którym osadzono amortyzator Magic Link jest wspawane element z gwintem. W modelu Coilair jest bowiem opcja montażu opatentowanego przez Konę systemu pływającego tylnego hamulca D.O.P.E. Mniej więcej w połowie długości rury podsiodłowej są osadzone potężne gniazda łożysk dla elementu wahacza popychającego amortyzator.
Główka ramy ma nowoczesną konstrukcję o ponadprzeciętnej średnicy, która na dole jest większa niż na górze zapewniając bardzo dużą sztywność i precyzję prowadzenia roweru. Łożyska widelca osadzona sa w ramie Coilaira.
Górnie i dolne rurki wahacza łączą się ze sobą poprzez element pośredniczący. Jest to kuta z aluminium kształtka będąca równocześnie adapterem pod hamulec tarczowy i haki koła. Osadzenie hamulca w ten sposób wraz z pracą systemu Magic Link znacząco obniża negatywny wpływ hamowania na usztywnienie pracy zawieszenie nawet bez zastosowania D.O.P.E.
Na dolnej i górnej rurze ramy nałożono charakterystyczną grafikę imitująca mapę topograficzną i tym samym producent dał jasny komunikat że rower ma służyć do eksploracji gór.
 
Magic
 
Zasadnicza różnica do wcześniejszej wersji modelu Coiler to obecność wspominanego systemu Magic. Rozwiązanie to można opisać jako obecność dodatkowego punktu obrotu dla wahacza. Amortyzator jest przymocowany od góry do elementu pchającego wahacz a od dołu do ruchomego elementu Magic Link. Wychylenie tego elementu jest ograniczone poprzez mały amortyzator przymocowany z jednej strony do korpusu Magic Link z drugiej do rury podsiodłowej tuż nad suportem.
 Amortyzator ten ma elastomerowe tłumienie a ugięcie wstępne sprężyny reguluje się adekwatnie do ciężaru rowerzysty. Jak już zostało opisane Magic Link od góry jest przymocowany do dolnego gniazda w amortyzatorze, od dołu osadzony jest na dwóch łożyskach w dolnej rurze ramy. A dokładnie w specjalnie wymodelowanym fragmencie dolnej rury na wysokości osi suportu. Dla działania tego systemu kluczowe jest, że do korpusu Magic Linka są przymocowane na dwóch dużych łożyskach dolne rurki wahacza.
 
 W chwili gdy koło najeżdża na przeszkodę ruch wahacza przenoszony jest na amortyzator z równoczesnym zachowaniem stałej odległości pomiędzy osią tylnego koła i osią suportu. Praca zawieszenia jest całkowicie izolowana od napędu. Umieszczenie hamulca na osi tylnego koła i dodatkowa możliwość zastosowania opatentowanego przez Konę rozwiniętego systemu pływającego hamulca tylnego koła znanego na rynku pod nazwą D.O.P.E, pozwala osiągnąć obecnie najbardziej zaawansowany i równocześnie doskonały system zawieszenia dla rowerów klasy All Mountain.
Zaznaczam kategorię dla której ten system jest przeznaczony bowiem nie ma róży be kolców – system ten jest najbardziej adekwatny do rowerów przeznaczonych do eksploracji trudnego terenu. Nie jest on bez wpływu na masę roweru i na obecnym etapie nie nadaje się do systemów przeznaczonych dla rowerów używanych nawet w amatorskim sporcie.
Grupą docelową są rowery przeznaczone do zaawansowanej turystyki i eksploracji
 
Zawieszenie
 
Z przodu wykorzystano amortyzator Marzocchi 55 z tłumieniem TST2.
Technologia Trail Selection2 to podstawowy system tłumienia wykorzystywany przez Marzchochii. Regulacja tłumienia mieści się u dołu prawej goleni widelca i pozwala regulować tłumienie powrotu. Regulacja znajdująca się na górze umożliwia całkowitą blokadę skoku lub w pełni aktywować widelec.
 Marzocchi oferuje 165 mm skoku i działa w oparciu o sprężynę powietrzną. Masa tego solidnego amortyzatora została zredukowana do 2,34kg za sprawą cieniowanych aluminowych goleni.
Tylny amortyzator to FOX RP2 – model klasyczny dla amortyzatorów powietrznych. Wyznacza trend w tym segmencie i ze względu na swoją plastyczność i doskonałe możliwości adaptacyjne do różnorodnego stylu jazdy jest powszechnie wykorzystywany w grupie All Mountain. Za amortyzacją odpowiada  sprężyna powietrzna umieszczona w głównej komorze RP2. Tłumienie powrotu amortyzatora jest regulowane. RP2 jest wyposażony w platformę „Pro Pedal”.
System tłumienia „Pro Pedal”, izolujący pracę zawieszenia od wpływu pedałowania, ma trzystopniową regulację z możliwością wyłączenia podczas jazdy. W przypadku Foxa bardzo ważne jest dokładne dobranie wartości wstępnego ugięcia amortyzatora. Bez tej procedury amortyzator nie będzie pracował tak jak powinien. Ma doskonałe tłumienie, pracuje bardzo miękko i świetnie pochłania nierówności.
 
Koła zbudowano na bazie najbardziej uniwersalnych obręczy z oferty Suna – model Equalizer 27. To szerokie obręcze o bardzo dobrym stosunku masy do wytrzymałości. Przednia piasta to popularna Formula – tania i dobra propozycja dla tej klasy rowerów gdy szukamy piasty na 20mm oś widelca. Z tyłu zastosowano Shimano klasy Deore,
 
Napęd to kompletna oferta Shimano i za wyjątkiem tylnej przerzutki (STX) zawierzono grupie Deore. Całość działa oczywiście bardzo dobrze.
 Hamulce to oferta poza katalogowych grup Shimano oznaczona symbolem 575. Wykorzystano tu oferowana przez Shimano konstrukcje zacisku z przeciwległymi tłoczkami i 180mm tarcze mocowane oczywiście w Shimanoskim systemie center lock.
 
Mechanizm korbowy to FSA z modelem Moto-X i trzema tarczami zębatymi. To zintegrowana i najbardziej uniwersalna korba z grupy gravity FSA. Na tyle lekka żeby ja wykorzystać w rowerze All Mountain i na tyle mocna by sprostać wyzwaniom nowoczesnego freeride’u. Kuta z twardego aluminium 6061 utwardzanego zewnętrznie. Nowoczesny standard zewnętrznego umieszczenia łożysk wpływa dodatkowo na wytrzymałość korby.
 
Praktyka
 
Pierwsze wrażenie, że rower jest długi – baza kół dla 28 cali 1172 mm, szybko znika. Ciężko będzie opisać ten rower w sposób chłodny i analityczny. Coilair bowiem zaoferował prawdziwą radość jazdy. Od pierwszego momentu, pierwszego podjazdu, pierwszego przyspieszenia, pierwszego uskoku, skrętu. Każdy element składający się na jazdę w górach przywoływał na twarze uśmiech.
 
 Po wyregulowaniu sprężyny Magic Link i pokonaniu kilometrowego podjazdu asfaltem z wykorzystaniem blokady pro pedal i blokady widelca udało się skutecznie zapomnieć, że podjazd jest pokonywany na fullu o znacznym skoku. Rower waży swoje – 17kg- wymaga od rowerzysty odpowiedniego przygotowania. Jednak wypad z rowerem z góry i włóczenie się po szlakach przez kilka godzin i tak wymaga siły i kondycji. W przypadku takiego roweru masa wynikająca z jego odporności i wielkości skoku jest mierzona efektywnością na zjazdach i podjazdach.
 
Pierwszy podjazd na odblokowanym zawieszeniu, już w terenie przywołał wspomniany uśmiech. Mimo dużego nastromienia, podjazd łąką, na którym każdy ciężki rower freeridowy musi być zgodnością wprowadzany, Coilair pokonał z minimalnym wysiłkiem. W najbardziej eksponowanych momentach konieczne było kompensowanie otwartego kąta główki ramy poprzez mocniejsze przesunięcie się do przodu. Później, już w lesie wjeżdżamy w charakterystyczny karpacki flisz – rumowiska dużych i średnich kamieni. Droga wije się nadal do góry. Momentami progi z korzeni, miękkie pedałowanie nie zaburza w najmniejszym stopniu pracy zawieszenia. Rower zachowuje bezbłędnie trakcję. Napęd działa bardzo precyzyjnie ale jakość Shimano w znanych grupach nie wymaga komentarza. Przerzutka SLX, która po raz pierwszy mamy okazję sprawdzić w praktyce budzi jedynie ciekawość po względem swojej zapowiadanej odporności na zniszczenie. Działa precyzyjnie niczym najwyższe grupy japońskiego giganta.
 
Im bliżej szczytu tym droga robi się bardziej stroma i gładka jest mniej kamieni. W niektórych miejscach koniecznie jest stanięcie na pedały i mocniejsze kręcenie. Sztywne podjazdy i mocniejsze naciśnięcia na korbę również nie rozbujały tylnego zawieszenia. Magic Link działa! Naprawdę działa! Jesteśmy na grani. Droga bez dużej różnicy wzniesień prowadzi wznosząc się i opadając przez typową karpacką buczynę. Miejscami zjazdy są bardziej techniczne i kręte by zaraz przejść w podobnego typu podjazd techniczną ścieżką. Najbardziej typowy szlak w Karpatach, od Rumunii przez Niżne Tatry aż po nasze Beskidy. Na zjazdach Coilair zamienia się w latający dywan, progresywna charakterystyka zawieszenia zachęca do agresywnego stylu jazdy. Im mocniej tym dla Coblera lepiej, doskonale radzi sobie nawet na trudnych odcinkach z uskokami i dużymi przeszkodami na drodze. Doskonale łyka wyboje, dobrze zachowuje się w powietrzu. Mimo obaw wywołanych otwartym kątem główki ramy, skręca bardzo precyzyjnie i szybko. Zakręt należy zaznaczyć przez mocne pochylenie ciała, tym niemniej kręte techniczne zjazdy to jego żywioł. Opony Maxxisa przy niskich oporach toczenia doskonale trzymają i dają pewność w najtrudniejszych fragmentach szlaku. Wchodzenie w zakręty z pełną prędkością z geometrią, w której bardziej niż w rowerze freeridowych środek ciężkości przesunięty jest do przodu daje dużą radość , tym bardziej , że tylne koło po prostu klei się do podłoża.
 
 Na wypłaszczeniach , gdy droga na grani łagodnie pokonuje kolejne poziomice, mimo swojej masy Coilair mknie bardzo szybko, a w przełożeniach śmiało można wykorzystać największą tarczę zamontowana w korbie. W niektórych momentach można się śmiało pokusic o dkręcanie na stojąco. Charakterystyczne dla fuli opóźnienie i zapadnięcie zawieszenia pod wpływem mocnego pedałowania tutaj nie ma miejsca. Nie czuć żadnego odbicia na pedałach. Podobnie na zjazdach, tutaj Coiler pokazuje swoje niezwykłe właściwości. Charakterystyka zwieszenia jest identyczna jak w klasycznych modelach freeridowych. Bardzo miękka, dająca olbrzymie poczucie komfortu w najtrudniejszym terenie. Konstruktorzy w unikalny sposób zbilansowali ja poprzez Magic Linka, tak że uzyskaliśmy po raz pierwszy rower o doskonałej charakterystyce na podjazdach. Podczas wspinaczki nie wymaga ani wyjątkowych umiejętności ani samozaparcia – ten rower naprawdę ma zawieszenie które jedynie pomaga. Na zjazdach zamienia się w narzędzie którego każdy eksplorator górskich szlaków pragnie. Hamowanie nie usztywnia zawieszenia - zjazdy wąskimi korytami starych potoków, czy ostrymi vertykalami po zwózce drewna wysłanymi wielkimi głazami, na których korzystanie z hamulców jest nieuniknione nie przeszkadza czuć miękkiej pracy tylnego zawieszenia.
 
 Rower jest zbliżony do doskonałości – w kategoriach doskonałości roweru All Mountain do zastosowania w trudnym terenie, wysokich gór. Coilair to unikalna mieszanka potencjału All Mountain z charakterystyką roweru freeridowego. Dlatego osoby zainteresowane turystyką w wysokich górach nie znajdą na rynku lepszego rozwiązania dla swoich potrzeb. Tym niemniej należy postawić pytanie czy rower ten mógłby być lepszy? Jakie ma minusy?  W tym miejscu należy pamiętać, że to model wyjściowy podstawowy dla całej linii. Modele Deluxe i Supreme są lepiej wyposażone, lżejsze i tym samym ewentualne uwagi są zredukowane. Wszak wystarczy wybrać opcję z lepszym wyposażeniem.
 
 W modelu Coilair doskwiera stosunkowo duża masa -17kg – w modelu Coiler Supreme zredukowano ją do blisko 15kg. Już w modelu Deluxe zmieniono widelec na Foxa Talasa, który znacznie poprawia komfort jazdy przez wyższą kulturę pracy w stosunku do Marazocchii 55. Koła to Mavicy Crossline , lżejsze i bardziej sztywne, zastosowano również lżejszą korbę i lepsze hamulce. Odbiorca tego roweru może oczekiwać jedynie lepszego wyposażenia i lepszych detali, ogólna koncepcja i praca zawieszenia wraz z systemem Magic jest doskonała. Do szczęścia brakować może jedynie wysokich gór.
Akcje Dokumentu
Powiedz nam jak sobie radzimy
Dziękujemy za wszystkie komentarze dotyczące naszych stron internetowych. Będziemy wdzięczni za wszelkie opinie dotyczące naszej działalności, które pomogą uczynić ten serwis lepszym. Prosimy o wybranie i zaznaczenie na liście odpowiednich punktów. Nie możemy obiecać, że odpowiemy na wszystkie opinie dostarczone tą drogą, ale na pewno przeczytamy je wszystkie.
Proszę zaznacz wszystkie punkty, które uznasz za uzasadnione