IX Ekstremalny Rajd na Orientację „NOCNA MASAKRA 2010” Barlinek, 17-19.12.2010r.
Zapisy na tegoroczną edycję Nocnej Masakry właśnie się zakończyły. Przed nami IX edycja tej wyjątkowej imprezy
Nocna Masakra, rozgrywana w najdłuższą noc w roku, to impreza z kilkuletnią już tradycją. W 2002 roku Daniel Śmieja "Wigor", czując niedosyt po jesiennym Harpaganie, wymyślił coś dla prawdziwych twardzieli - 250 km rowerem, nocą, zimą, do tego po śniegu. W tej pierwszej edycji towarzyszył mu tylko Marek Szymelis "Diablo", a trasa była wyznaczona na mapie przez samego Wigora. Rok później było już 8 zawodników, i tak z roku na rok impreza rozrastała się aż do postaci,którą mamy dziś: 2 trasy rowerowe (200 i 100 km), 2 trasy piesze (100 i 50 km) oraz 2 trasy ekstremalne (czyli mieszane, 300 i 150 km). A więc jest w czym wybierać. To najbardziej ekstremalna impreza spośród wszystkich rowerowych maratonów na orientację wchodzących w skład Pucharu Polski. Warunki pogodowe i nawierzchniowe w połowie grudnia bywają różne - zdarza się błoto i wiatr, albo jak rok temu - śnieg i -18°C.
Nawigacja nie należy do łatwych - mapa 1:100 tys., punkty w postaci płaskich lampionów, przyczepione do drzew, które widać dopiero po oświetleniu ich czołówką, rzadko zaludnione obszary północno-zachodniej Polski, jakieś nieprzebyte bory, uśpione wioski. Mimo to chętnych nie brakuje. Opatuleni w neoprenowe ochraniacze, rękawice narciarskie, z termosami w plecakach, w maskach na twarzach, w wielu warstwach kurtek i spodni ruszają w białą noc. Kto ma opony z kolcami, ten się cieszy jak dziecko. W mijanych domach migoczą choinkowe światełka, czasem poprószy lekki śnieżek - sceneria ma w sobie niesamowity urok. Do tego atmosfera na trasie - tu rywalizacja ustępuje często walce z mrozem, wysiadającymi lampkami, zamarzającymi napojami i batonami, niemałym dystansem. Jeśli macie ochotę w ostatni weekend przed Świętami na trochę przygody w najlepszym wydaniu, to zapraszamy do Barlinka! Więcej informacji

Zoom
Skomentuj
Dodaj
