Szyndzielnia: leśników 'nie' dla rozwoju downhillu
Jak poinformowało Radio Bielsko, kwestia budowy trasy downhillowej na Szyndzielni utknęła w martwym punkcie. Na wytyczenie trasy nie wyrażają zgody miejscowi leśnicy, niewiele zmieniają mediacje radnych, dostrzegających w rozbudowie infrastruktury sportowej szansę na pobudzenie rozwoju regionu. Prezydent Jacek Krywult zaznacza, że dyrekcja Lasów Państwowych, która jest właścicielem terenów absolutnie nie ma zamiaru wydać zezwolenia na wytyczenie trasy, dlatego lokalni radni postanowili odleśić tereny przewidywane pod trasę, a stosowny wniosek został już złożony w ministerstwie. Trudno przewidzieć jak długo będzie on rozpatrywany, ale można się spodziewać, że sporo wody upłynie w Wiśle, nim kwestie zostaną uregulowane.
Do tego czasu pozostaje zaprosić Was w miejsca bardziej przychylne miłośnikom sportów grawitacyjnych, a takich wszak nie brakuje, choćby w nieodległym Międzybrodziu Żywieckim. Nadleśnictwu odpowiadającemu za ochronę gór w okolicach Beskidu Śląskiego/Żywieckiego/Małego życzymy natomiast jak najrychlejszego otrzeźwienia i zaprzestania degradacji szlaków turystycznych katastrofalnymi zwózkami drewna, które przeistaczają beskidzkie szlaki w rujnę.
Nie takiej "ochrony" potrzebują polskie góry.

Tak "chronią" lasy, góry i szlaki leśnicy w Beskidzie Śląskim

Zoom
Skomentuj
Dodaj
